poniedziałek, 15 lipca 2013

3. “I always miss you.”


3

Natalie’s POV

- Mamo? –spytała Candice, bawiąc się na podłodze swoimi zabawkami, podczas gdy ja siedziałam na kanapie i obserwowałam ją.
- Tak kochanie?
- Kochasz tatę? –spytała niewinnie.
- Oczywiście skarbie. Dlaczego pytasz?
Wzruszyła swoimi drobnymi ramionami. –Nie wiem. Mama i tata dużo się kłócą. Myślę, że oni już się nie kochają, gdy się kłócą. –zeszłam z kanapy i usiadłam obok niej na podłodze.
Złapałam ją lekko za biodra i posadziłam na moje kolano. Pogłaskałam jej włosy i pocałowałam w czoło. –Tata i ja kochamy się, i to bardzo mocno. Nigdy nie myśli, że tak nie jest, ok?
Pokiwała głową i poruszyła się w moim uścisku. Podeszła do swojej Barbie, która była na podłodze i podniosła ją. Podeszła do mnie. –Zawsze udawałam, że Ken jest tatą –podniosła męską wersję lalki –a ona jest mamą. –tym razem podniosła Barbie. –A to jestem ja! –powiedziała, podnosząc psa.
- Co? Przecież nie jesteś psem! –powiedziałam i połaskotałam ją w brzuch.
- Wiem, ale nie mam zabawkowego dzidziusia. –skrzywiła się.
- Nie martw się skarbie, zawsze będziesz moim dzidziusiem. –uśmiechnęłam się, co ona odwzajemniła. Wróciła do zabawy, a ja oparłam się o kanapę, kładąc na niej głowę.
To był całkiem leniwy dzień dla mnie i Candice. Wszystko co dziś robiłam, to oglądanie telewizji, podczas gdy Candice bawiła się zabawkami i rysowała. Była 3:00 po południu, co oznaczało czas na jej drzemkę. Była jednym z tych dzieci, które lubiły je lubiły i nie robiła przez to zamieszania. Chwała Panu za to.
Usiadłam z powrotem na kanapie, kiedy już ją uśpiłam i dalej oglądałam TV. Byłam sama, znowu. Nie wiem co bym zrobiła bez Candice, ona zawsze jest ze mną, w przeciwieństwie do jej ojca. Ale tak jak jej powiedziałam: kocham Justina i nawet jeśli się kłócimy, to i tak tego nie zmieni.

~

Zaczęłam robić się głodna, a wszystko czego pragnęłam, to tabliczka czekolady, to przez moje ciążowe hormony, ale zdecydowałam się na lody waniliowe. Usiadłam przy stole i zaczęłam jeść prosto z pojemnika. Nagle usłyszałam jak frontowe drzwi się otwierają, a po chwili zamykają. Pomyślałam, że to Justin, więc kontynuowałam jedzenie moich pysznych lodów. Kiedy usłyszałam zbliżające się kroki, odwróciłam się w stronę wejścia do kuchni, oczekując że to właśnie Justin będzie tam stał. Ale tak nie było. Nie był sam.
- Hej Allie!* –usłyszałam głos i natychmiast wiedziałam kto to był. Odwróciłam się w stronę dobiegającego głosu i zobaczyłam jedną z najwspanialszych osób na świecie!
- Ryan! –powiedziałam, starając się nie krzyczeć i nie obudzić Candice. Podbiegłam do niego i go przytuliłam. Ryan był jedyną osobą, która wiedziała, co czuję przez te wszystkie sprawy związane z Justinem. Zawsze starał się pomóc i mówił Justinowi, żeby częściej spędzał czas z rodziną, ale czy się go słuchał? Nie.
- Jak się masz? –zapytał, kiedy się od siebie odsunęliśmy.
- Dobrze. –zauważyłam, że zerka na pudełko z lodami i z powrotem na mnie.
- Masz okres, czy coś? –zażartował.
Sama też spojrzałam na lody i ponownie na niego. –Um… -przeciągałam. Spojrzałam na Justina, a zaraz znowu na Ryana. –Właściwie, to jest całkowicie na odwrót. –powiedziałam z trwogą, kiedy Justin podszedł do mnie i przysunął moją talię bliżej do siebie.
- Wow! Gratulację dla was obojga! Ktoś jeszcze o tym wie? –zapytał.
- Tylko nasze rodziny. –odpowiedział Justin. –Ogłosimy to publicznie, kiedy Allie będzie w trzecim miesiącu. –Ryan skinął.
- Cóż, a teraz spędźcie trochę waszego ‘bro’ czasu, czy jakkolwiek wy to nazywacie. –zaśmiałam się, zamierzając iść na górę.
- Dlaczego nie zostaniesz z nami? Zamierzaliśmy po prostu obejrzeć film. –zaproponował Justin i spojrzał na Ryana dla potwierdzenia.
- Yeah! Chciałbym spędzić też trochę czasu z tobą!
-Ok. –złapałam rękę Justina i całą trójką poszliśmy w stronę teatru.**

~

Oglądaliśmy Kac Vegas 2. Ryan usiadł sam na pojedynczej kanapie, podczas gdy ja siedziałam na kolanach Justina. Nie widziałam nic ciekawego w tym filmie, więc zaczęłam bawić się telefonem.
W połowie filmu coś dziwnego zaczęło się dziać w moim brzuchu. Byłam już wcześniej w ciąży, więc wiem dokąd to wszystko zmierzało. Szybko zerwałam się na nogi i pobiegłam do łazienki, by zwymiotować. Moje lody właśnie spływały w dół toalety.
Poczułam, że ktoś odgarnia moje włosy. Wiedziałam, że to był Justin, ale nadal wymiotowałam. Poczułam, że jego ręka zaczyna masować moje ramiona, relaksując mnie. I podziałało, nie czułam się już tak źle.
- Twój dotyk jest magiczny. –skomentowałam i wstałam, by umyć moje usta.
Justin się zaśmiał. –Dziękuję, kochanie. –powiedział i pocałował mnie w policzek. –Tęskniłem za tobą.
Kiedy już umyłam usta, podeszłam do niego. –Ja zawsze za tobą tęsknię. –powiedziałam cicho.
-Wiem.
Nie chciałam się z nim kłócić, kiedy był tutaj Ryan, a Candice akurat spała. Zmieniłam temat, zarzucając mu ręce na szyję i pocałowałam go.
- Tak bardzo cię kocham, że nie wiem co mam ze sobą zrobić. –powiedział tuż przy moich ustach. Szczerze, byłam zszokowana, że nadal mnie kocha. –Dziękuję ci.
Zmarszczyłam brwi. – Za co?
- Za to, że za mnie wyszłaś, za to, że jesteś matką mojego dziecka. Chociaż powinienem powiedzieć moich dzieci. –powiedział i położył rękę na moim brzuchu (który wkrótce zrobi się duży). Położyłam moje ręce na jego i oboje zaczęliśmy głaskać mój brzuch. Spojrzał na mnie. – I za to, że pojawiłaś się w moim szalonym życiu.
- Kocham cię Justin. I nic tego nie zmieni. Nawet twoja zwariowana kariera. Wiem, że się kłócimy, ale to normalne w związkach. Nawet jeśli się kłócimy, ja wciąż cię kocham. –uśmiechnęłam się do niego.

- Jak stałem się takim szczęściarzem? –powiedział sam do siebie. Zaczął wpatrywać się w moją twarz, zanim pochylił się do kolejnego pocałunku.

~

* zdrobnienie od Natalie
** w oryginale było "tearte", więc dosłownie to znaczy teatr, ale pewni chodzi o coś w stylu sala kinowa ;)

~*~*~

końcówka aww 
a Candice jest taka słodka :3

To teraz czas na podziękowania:
- dziękuję @av0nsariana za polecenie mojego bloga ♥
- dziękuję Wam za tyle komentarzy i wyświetleń ♥
proszę, nie przestawajcie komentować, bo jest to dla mnie baaardzo ważne;
wierzę, że uda wam się dobić do 50 komentarzy pod tym rozdziałem!
- i dziękuję @awhmybiebs_ za wykonanie cudownego zwiastuna! ♥
koniecznie go zobaczcie! ♥

To chyba na tyle :)
Następny rozdział w ŚRODĘ

@OnlyTrulyLove 

54 komentarze:

  1. boski ! ; D czekam na następny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytając to opowiadanie czuję się taka... no w sumie nie wiem jaka, ale uwielbiam czytać to opowiadanie, haaha. Dziękuję że mnie powiadomiłaś i z niecierpliwością czekam na nastepny rozdział. Jeszcze raz muszę pochwalić twoje tłumaczenie i dodam, że tak strasznie uwielbiam malutką Candice :")
    @ontariosman

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham to <3 Ale oby to było dziecko Justina

    OdpowiedzUsuń
  4. Kenii oni są tacy slodcy <3 Czekam na nn @siemaJus xx

    OdpowiedzUsuń
  5. Jennyy oni są przesłodcy... <3 kocham to opowiadanie i nie mogę się doczekać następnego rozdziału. < 3 xx @justiin_biebr

    OdpowiedzUsuń
  6. Oni są tacy słodcy. awwwww tak wogóle.dziękuję za to że to tłumaczysz kocham cię. @EachDayIsDrive

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne opowiadanie czekam na następny rozdział :) <3

    OdpowiedzUsuń
  8. TO MY DZIĘKUJEMY ZA TŁUMACZENIE
    KOCHAMY <3

    @ShawtyManeJB98

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. genialny! *.*
    czekam z niecierpliwością na NN <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny rozdział, taki awwwwwwww ♥ Cieszę się, że się nie kłócą :)

    http://dsd-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Jesteś świetna... TŁUMACZ DALEJ !

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestes cuuudowna a rozdzial boski xoxo

    OdpowiedzUsuń
  14. yeah robi się słodko *.*

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, to jest takie hskfhkjshfksjkf <33
    Możesz mnie informować o rozdziałach? mój tt: @DameShawty_

    OdpowiedzUsuń
  16. cudowny, Natalie i Justin są strasznie słodcy, awww

    OdpowiedzUsuń
  17. dziewczyno jest niesamowity czekam na nn ;******

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham to tłumaczenie no i ty naprawdę świetnie tłumaczysz <3 ! Czekam na nn :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Awww jaki słodki ten rozdział . Jejku kocham twoje tłumaczenie . Nie mige sie doczekac NN .

    OdpowiedzUsuń
  20. Awww.... Myślałam że w tym rozdziale będzie drama, sądząc po zakończeniu poprzedniego, ale ten jest... Awww ! <3 uwielbiam to !

    OdpowiedzUsuń
  21. Awwwww *.* Candice jest taka słodka <3 Dziękuję, że to tłumaczysz, gdyż robisz to świetnie <3
    ~Chelshsh

    OdpowiedzUsuń
  22. A tak by the way... Wie ktoś kiedy jest środa? XD Mam wakacje - mam prawo nie wiedzieć XD

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeju jakie to słodkie... Świetne tłumaczenie <3 /@love_kimberlyko

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeju to jest naprawdę świetne, a końcówka była taaka słodka! :** kiedy możemy spodziewać się nowego rozdziału? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przecież napisałam pod rozdziałem :) radzę zawsze czytać co tam piszę:)

      Usuń
  25. Świetne tłumaczenie, uwielbiam juz to opowiadanie

    OdpowiedzUsuń
  26. Nominowałam Cię do The Versatile Blogger. Szczegóły na moim blogu : http://dear-love-help-me.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Swietny rozdzial oni sa tacy asdfghj, czekam na nn ;P

    OdpowiedzUsuń
  28. Awwww *________*
    Cudowne.Genialnie tłumaczysz. :>
    Nie mogę doczekać się jutra. ^^
    @ComMusia

    OdpowiedzUsuń
  29. ooo te tłumaczenie jest świetne ;D

    rozdział suuuuuuuuper ;*

    OdpowiedzUsuń
  30. piękny rozdział. <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Ale słodkoo *_______* Świetny blog :) Dodałam twoje tłumaczenie do ulubionych :** Czekam na nast. ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. jezu, świetny *o*

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny rozdział tylko szkoda, że taki krótki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. O GOSZ ! ALE SWIETNE OPOIWADANIE ! CIESZE SIĘ ŻE TŁUMACZYSZ <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetne *_* nie mogę się doczekać nowego rozdziału. Świetnie tłumaczysz.

    OdpowiedzUsuń
  36. uwielbiam to opowiadanie <3

    OdpowiedzUsuń
  37. + świetnie tłumaczysz wg mnie xx

    OdpowiedzUsuń
  38. Boooskii <33 czekam na kolejny ;33

    OdpowiedzUsuń
  39. Kocham to opowiadanie <3

    OdpowiedzUsuń
  40. Awwww candie xoxo

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie moge sie doczekac nn!!!!

    OdpowiedzUsuń
  42. PRZECZYTAŁAM DO KOŃCA TO OPOWIADANIE PO ANG. I KONIEC JEST OKROPNY PRZY OSTATNICH 3 ROZDZIAŁACH POPŁAKAŁAM SIĘ :< SZKODA ŻE AUTORKA TAK ZAKOŃCZYŁA JE .....

    moje opowiadanie: dangerousmeeting.blogspot.com
    ask: DangerousMeeting

    OdpowiedzUsuń