sobota, 23 listopada 2013

25. W-what are you doing?

Natalie’s POV

Poszłam do Candice. Stawałam się mniej zła, gdy podchodziłam bliżej niej. Nie chciałam aby zobaczyła mnie złą na jej własnego ojca.

„Chodź kochanie, musimy iść.” powiedziałam, gdy wzięłam jej rączkę i wyszłam. Przeszłam obok miejsca, gdzie siedział Justin i dalej szłam.

„Gdzie idziecie?” zapytał.

„Do domu.” odpowiedziałam.

„Ok.” powiedział cicho i ruszył za mną. Gdy przechodziłam obok jego samochodu, zapytał: „Gdzie teraz idziesz?”

„Do domu.”

„Idziesz do domu pieszo?”

„Tak!”



_______



„Mamusiu, jestem zmęczona!” jęknęła Candice, po 10 minutowym spacerze. Park zabierał 20 minut na dostanie się tam, ale to zabierze o wiele więcej jeśli będziemy tam iść.

Westchnęłam i podniosłam ją. Usadziłam ją na swoim biodrze, lub próbowałam to zrobić. „Śpij skarbie.” schowała twarz w moją szyję, gdy zaczęłam mozolnie iść. Moje stopy były takie opuchnięte, plus niosłam ją, co wcale nie pomagało. Przeniosłam ją naprzeciwko mnie, więc siedziała na mojej wypukłości, ale nie dosłownie, bo trochę ją podtrzymywałam, więc nie siedziała technicznie na swoim braciszku i siostrzyczce.

Naprawdę musiałam się z tym zmagać, ale jakoś musiałam przez to przebrnąć. W tym czasie nadjechał samochód Justina i zaparkował naprzeciwko mnie, sprawiając, że się zatrzymałam. Zignorowałam to i ominęłam samochód. Justin otworzył drzwi i wysiadł.

„Natalie.”

„Odejdź, Justin.”

„Przepraszam!” westchnęłam w irytacji i odwróciłam się. „Pozwól mi zabrać cię do domu, wychodzisz z siebie. Idziesz z bliźniakami i trzyletnim dzieckiem.”

„Oh, więc teraz myślisz o mnie i o dzieciach.” powiedziałam.

„Proszę.” wyszeptał patrząc w ziemię.

Nic nie powiedziałam; po prostu podeszłam do samochodu. Włożyłam Candice do środka, i ruszyłam usiąść na miejscu pasażera. Później przyszedł Justin i w końcu odwiózł nas do domu.



Justin’s POV

Jechaliśmy w ciszy, gdy kierowaliśmy się do domu. Gdy tam dotarliśmy, Natalie wysiadła, biorąc Candice, i następnie wchodząc do środka. Wziąłem głęboki wdech, zanim sam wysiadłem.

Gdy wszedłem do środka, sprawdziłem kuchnię, lecz jej tam nie było. Poszedłem na górę sprawdzić w naszym pokoju, nie było jej tam. Na końcu sprawdziłem pokój Candice i była tam, pakując ubrania Candice. To mnie uderzyło niczym tona cegieł. Wynosiła się z Candice.

„C-co robisz?” mój głos drżał.

„Nie mogę tego zrobić, Justin. Ja naprawdę, naprawdę, naprawdę nie mogę!

„Chcesz mnie zostawić?” spytałem.

„Po prostu potrzebuję przestrzeni. To wszystko czego chcę. Przestrzeni i czasu.” Powiedziała, gdy przeszła obok mnie i skierowała się do naszego pokoju, ze mną z tyłu.

„Proszę.” Złapałem ją w talii i lekko przygwoździłem do ściany, z moimi rękoma wokół niej. „Nie teraz.” Potrząsnąłem głową i spojrzałem na jej okrągły brzuszek.

„Jeśli nie teraz, to nie wiem czy kiedyś mi się uda.” Przyznała.

„Gdzie się zatrzymasz?”

„Chyba w hotelu.” Wzruszyła ramionami.

„Z jakimi pieniędzmi?” warknąłem. Spojrzała na mnie bez emocji.

„Więc to ma być tak.” Powiedziała do siebie. Spojrzała mi w oczy. „Dobra. Wracam do domu, a mając na myśli dom, chodzi mi o dom mojej siostry, bo to nie jest dom! Bo nie czuję się komfortowo. Czuję się, że się duszę. A dom nigdy nie powinien tak wyglądać!” Mocno odepchnęła moją klatkę piersiową, sprawiając, że się potknąłem, wtedy weszła do naszego pokoju.

Szarpnąłem za końce moich włosów. „Zdechnij.” Wyszeptałem. Otworzyłem oczy i zdałem sobie sprawę, co właśnie powiedziałem. Odwróciłem się, żeby zobaczyć, czy Natalie to słyszała, czy była właśnie w pokoju, ale zobaczyłem ją stojącą w połowie pokoju i mnie w szoku, na to, co właśnie powiedziałem. Zobaczyłem, że jej ramiona podniosły się do góry i opadły, gdy weszła do pokoju.

Dlaczego muszę wszystko spieprzyć?



Natalie’s POV

*Flashback*

8 lat wcześniej

Minęło 5 miesięcy odkąd spotykam się z Justinem, a media w tym czasie szaleją. Dlaczego nie mogą zrobić nam przerwy? Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Mam tylko 17 lat! Znajduję w sobie tak wiele nienawiści – przez co?! Boli mnie widząc co ludzie o mnie myślą. Chciałabym wszystkich zadowolić, ale nie mogę. Nie mam nawet pojęcia co włączyć na komputerze lub telefonie, bo się boję. Ludzie są tak okrutni, życząc mi śmierci i planując moje morderstwo, i mówiąc, że jestem za brzydka, i że Justin powinien być z kimś chudszym. To boli. Wiem, że wszyscy celebryci wiedzą, że te komentarze pochodzą z terytorium, ale ja po prostu nie wiem jak sobie z tym poradzić. Nie jedna osoba mówiła mi jak.

Byłam teraz w zupełnie ciemnym miejscu. Nie wiedziałam jak sobie z tym poradzić, i czy mi się uda. Już nie wierzyłam, że Justin był wart tego wszystkiego, ponieważ spotykaliśmy się tylko od 5 miesięcy.

Pewnego dnia nie będę w stanie tego dłużej wytrzymywać.



3rd Person’s POV

Natalie próbowała uporać się z bólem i cierpieniem, ale czuła, że nie może już więcej wytrzymać. Chciała się pociąć, ale wiedziała, że nie może.

Zamknęła swojego laptopa i zeskoczyła z łóżka z łzami spływającymi w dół po jej policzkach, nie mogła znieść kolejnych minut patrząc na to, co ludzie o niej mówią i do niej. Poszła do łazienki i przygotowała sobie kąpiel w wannie. Później przebrała się w parę obcisłych czarnych dżinsów, i luźną, kwiatową koszulę z koronki z topem pod spodem. Spojrzała na złamaną dziewczynę w lustrze. Wiedziała, że to nie wyglądało jakby była podniesiona, ale nie mogła nic zrobić. Nie była w stanie już tego znieść.

Dzwonek zadzwonił, zmuszając babcię Natalie do otworzenia drzwi. „Oh, cześć Justin!”

„Dzień dobry.” Uścisnął ją.

Ścisnęła jego policzki, „Taki słodki chłopiec.” Zaśmiała się. „Co tu robisz?”

„Myślałem, że mógłbym zrobić niespodziankę Natalie.”

„Oh, myślę, że będzie bardzo zaskoczona. Nie wiem, ale zachowywała się bardzo dziwnie.”

„W jaki sposób?”

„Ona nie jest w ciąży, prawda Justin?” zapytała.

Oczy Justina szeroko się otworzyły. „Nie, człowieku. Spotykamy się zaledwie 5 miesięcy, nie zaszliśmy aż tak daleko w naszym związku.” Westchnęła z ulgą.

„Oh, to dobrze, to myślę, że coś jest nie tak.” Powiedziała do siebie.

„Pójdę sprawdzić.” Powiedział Justin, zanim poszedł na górę.

Zapukał do drzwi jej pokoju, pytając o pozwolenie na wejście, ale nie dostał odpowiedzi. Nie wiedział, że Natalie jest w swojej wannie, mając zamiar się utopić. Justin nie czekając na odpowiedź, wszedł do jej pokoju, ale nie było jej w łóżku. Zmarszczył brwi i usłyszał szum wody, po czym uświadomił sobie, że brała kąpiel. Usiadł na jej łóżku, czekając na to, aż wyjdzie.

Natalie modliła się do Boga, aby wybaczył jej grzech, który miała popełnić. „Kocham cię, Justin.” Wyszeptała, zanim wsadziła głowę pod wodę.

Justin zauważył, że woda leci już ponad 5 minut. Wanna powinna być już pełna. Zaczął panikować, gdy zauważył, że woda zaczęła się przedostawać przez drzwi obok i zamaczać dywan w jej sypialni.

„Natalie?! Natalie?!” Justin zapukał do drzwi. „Natalie!” próbował przekręcić klamkę, ale drzwi były zablokowane. Spojrzał w dół i zauważył jeszcze więcej wody przedostającej się z pokoju obok. Nie miał wyboru, cofnął się i uderzył swoim ramieniem tak, że drzwi w końcu się otworzyły. Zobaczył sylwetkę w wannie, ale się nie ruszała. Pobiegł w stronę wanny i wyciągnął jej ciało. Jego serce biło w przyspieszonym tempie; kochał ją tak bardzo, gdy byli razem. Sprawiała, że był szczęśliwy, nikt inny nie wie, że gdyby odeszła, sprawiłaby, że żyłby jak w piekle. „No dalej, kochanie. Obudź się.” Położył złożone ręce na jej klatkę piersiową i zaczął uciskać jej klatkę, próbując sprawić by oddychała. „Maria!” Krzyknął na cały dom. Babcia Natalie weszła do łazienki minutę później.

„Oh mój Boże! Co się stało?!” Krzyknęła.

„Próbowała się utopić!” powiedział kontynuując przywracanie jej do życia. „Zadzwoń z mojego telefonu pod 911! Szybko! Jest na łóżku!” rozkazał, zanim ponownie powrócił do swojej dziewczyny. „No dawaj. Proszę. Proszę. Proszę.” Mówił z kolejnymi uciskami, jego obraz zaczął stawać się coraz bardziej niewyraźny poprzez łzy, które uformowały się w jego oczach.

Niedługo potem, ciało Natalie ocknęło się i zaczęło kaszlać wodą, która była w jej płucach. Rozejrzała się dookoła frenetycznie i trafiła na Justina. Justin nie tracił ani trochę czasu. Natychmiast rozbił jej ciało o swoje i przytulił ją.

„O mój Boże! Nie rób mi tego!” Powiedział w jej ramię.

„P-przepraszam.” Szlochała. „Nie chciałam cię opuszczać. Tak bardzo cię kocham.”

„Też cię kocham! Nie zostawiał mnie. Nigdy.” Pocałował ją w czoło.



*End of flashback*


BArdzo Dziękuję Karolinie za pomoc :*
i...
Bardzo was przepraszam, że tak późno, ale mam duże problemy, przepraszam :*

26 komentarzy:

  1. Aww końcówka słodko ale jak Justin mógł powiedzieć zeby zdechła . No jak ? ! rozdzial sam w sobie świetny !! ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  2. jejku popłakałam się :c

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurde, strasznie lubie to opowiadanie, chciaż zakończenie zupełnie mi się nie podoba. Dziękuje za to, że je tłumaczycie. Co do rozdziału - Justin to typowa gwiazda, produkt, jest z tym tak pogodzony, że nie potrafi się zmienić i pewnie nawet nie chce. Szkoda tylko, że Natalie przez to cierpi i będzie cierpieć jeszcze bardziej. Eh.. zupełnie nie wiem jak Justin mógł tak do niej powiedzieć, to było poniżej nawet jego poziomu i jeszcze ten wytyk o pieniądze...zupełny palant.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nieeeee! Jak on mogl taj powiedziec!

    OdpowiedzUsuń
  5. O MATULU ! IDHSBIHFBSHGBUYDUFHBG *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. jak dużo się dzieje w tym rodziale fndsjnsjdk wow, cudowny
    dziękuję ci że mimo swoich problemów wciąż masz czas żeby tłumaczyć.

    OdpowiedzUsuń
  7. justin przegiął

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak Justin mógł tak do niej powiedziec?!

    OdpowiedzUsuń
  9. Justin co ty robisz ? o.O
    Rozdział świetny, tłumacz dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Poryczalam się prawie, czytając końcówkę. Ale dalej nie mogę uwierzyć, że on powiedział do niej zdechnij. Nosz Justin ty debilu!

    OdpowiedzUsuń
  11. przegiąłeś Justin. ;/ mam nadzieję że sie wszystko ułoży. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Justin ty chuju jak mogłeś jej coś takiego powiedzieć? ;-;

    OdpowiedzUsuń
  13. zapraszam na tłumaczenie http://trustme-fanfiction-tlumaczenie.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Że co on powiedział?? Co za kretyn!!;/
    Uwielbiam to! Szybko dawaj nexta *.*
    Jesteś genialna ;**
    <33

    OdpowiedzUsuń
  15. OMG OMG płacze :'( haha koooocham to opowiadanie ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Popłakałam się :c świetny rozdział .Kiedy następny ? :)

    OdpowiedzUsuń