sobota, 5 października 2013

15. Just go home


Justin’s POV:

 - Justin, jesteś gotowy?
 Zapytała Natalie, zakładając kolczyki.

 -Yeah. Prawie.
Odpowiedziałem. Obróciłem się w jej kierunku. 

- Wow. Wyglądasz bardzo seksownie jak na kobietę w ciąży.
Zachichotała.

- Dzięki.

Zabrałem mój telefon z komody i chwyciłem ją za ręke.

 - Chodź, wychodzimy.

Powiedziałem i wyszliśmy z domu udając się w miejsce spotkania. Na czas kiedy nas nie będzie Candice została w domu mojej mamy do rana. Nie wiedzieliśmy czy pójdziemy na impreze więc nie byliśmy pewni czy wrócimy wcześniej czy później.
- Więc Natalie, jak się masz? Zapytał Kenny w samochodzie, kiedy ja byłem zajęty telefonem.
- Jest okej, a Ty jak się masz?

 -Dobrze.
Odpowidział.
- Więc.. Wiecie jaka płeć?

 - Nie, za dwa tygodnie. 
Odpowiedziała Natalie.

 - Oh to będzie ekscytujące.

 - Yeah, później będziemy musieli robić zakupy.

Skomentowała i spojrzała na mnie, ale ja trzymałem spuszczoną głowe i dalej byłem zajęty telefonem, usłyszałem jej ciche westchnięcie i spojrzałem na jej kolana. 

 - Jesteśmy.

Po chwili powiedział Kenny. Zablokowałem telefon i schowałem go do kieszeni. Wyszedłem z samochodu i obiegłem go dookoła by pomóc Natalie wysiąść. Udaliśmy się na czerwony dywan. Pozowaliśmy do kamery tak jak to zawsze robimy. Jak skończyliśmy poszedłem udzielić wywiadu.

- Cześć Justin.
Powiedziała kobieta do mikrofonu.

 - Cześć. Co u Ciebie?
Odpowiedziałem po czym szybko ją przytuliłem.

 - Dobrze, jak to jest być tatą?

- To jest naprawdę wspaniałe.

 -To wspaniale, słyszałam że pracujesz nad nową muzyką i że w najbliższym czasie będziesz miał bliźniaki, znajdujesz jeszcze czas dla rodziny? Bo ostatnim czasem nie był widać.
- Więc zazwyczaj jesteśmy w domu, nie możemy sobie pozwolić na wyjście ponieważ ciągle jesteśmy fotografowani i nie mamy prywatności. 
Odpowiedziałem.

 - Oh, przepraszam.

 - Jest okej. Tutaj chodzi o terytoria.
Wzruszyłem ramionami i się uśmiechnąłem.
- Tak, to prawda.
Odpowiedziała.

- Więc.. Dziękujemy Ci Justin.
- Dziękuję.
Również odpowiedziałem
Udzieliłem jeszcze kilku wywiadów, w końcu jak skończyłem, weszliśmy do środka by zająć miejsca. Porozmawiałe z kilkoma osobami aż show się zaczęło. Standardowo Natalie położyła swoją ręke na moim kolanie i złączyła nasze dłonie spojrzałem w dół po czym odwróciłem się by patrzeć gdzie indziej. Sean Kingston podszedł do nas podczas przyjęcia, celowo wyszarpnęłem się z uścisku Natalie by przywitać się z Sean'em.

- Justin, możemy tego nie robić tutaj?  Natalie wyszeptała do mojego ucha kiedy spowrotem siadałem, próbowała złapać moją dłoń ale ja tylko wzruszyłem ramionami.

 - Dokłanie. Mam zamiar nie robić niczego.
Odparłem szorstko.

 - Nie możesz udawać, że jesteś szczęśliwy? 

 - Nie.
Odpowiedziałem chłodno.
- Okej, postaw więc na niedojrzałości.

Zauważyłem jak mruży swoje oczy.

 - Tak zrobię.

__


I zwycięzcą za "Najlepszy Mężczyzna" zostaje..  

Kim Kardashian powiedziała za nim otworzyła kopertę. 

-Justin Bieber!

 Wszyscy klaskali kiedy wraz z Natalie wstaliśmy. Szybko ją pocałowałe i przytuliłem po czym poszedłem odebrać nagrodę.

__


- Więc powinniśmy pójść na tą imprezę?

 Zapytałem Natalie kiedy siedzieliśmy w samochodzie. Kenny rozmawiał z parkującym więc byliśmy sami.

 - Nie.

 - Dlaczego? To tylko 30 min drogi z tąd. 
Starałem się ją przekonać.

 - Nie chce iść Justin, okej! Ignorowałeś mnie przez cały czas!
- Jak mam z Tobą rozmawiać jak cały czas naskakujesz na mnie jak jakaś suka?
Odkrzyknąłem do niej, ale nic nie odpowiedziała. Siedziała cicho.

 - W porządku kochani, jedziemy na imprezę? 
Zapytał Kenny kiedy usiadł ma miejscu kierowcy.

 - Nie. 
Odpowiedziała cicho Natalie. 

- Tylko do domu.

 - W porządku. 
Odpowiedział. Przez całą drogę jechaliśmy w niezręcznej ciszy.


__


Gdy samochód zaparkował na podjeździe, Natalie nie traciła czasu. Wysiadła z samochodu i udała się do domu.

 - Dzięki Kenny. 
Powiedziałem po czym sam ruszyłem do domu.

 - Okej. Musimy o tym pogadać. Jestem już tym zmęczony. 
Powiedziałem gdy wchodziłem do naszego pokoju gdzie zastałem Natalie ściągającą kolczyki.

 - Myślisz, że nie chcę tego skończyć? Jestem zmęczona tym brakiem szacunku.

 - Jakim brakiem szacunku?
Zapytałem.

 - Um.. Jak na przykład niedawno nazwałeś mnie suką?!

 - No weź, nie miałem tego na myśli.
Zmrużyłem oczy.

 - A kiedy masz coś na myśli? 
Wykrzyknęła. Jak dobrze, że Candice nie ma.. 

- Czy kiedykolwiek coś co robisz masz na myśli? 

 - W porządku! Popełniłem błąd pobierając się z Tobą. 
Poddałem się. Była w szoku. Nie wiedziała co powiedzieć. 

- Natalie ja-
Zacząłem.

 - Stop.  
Ostrzegła przez łzy. 

- Nienawidzę Cię. 
Wyszeptała.

- Nienawidzę Cię tak cholernie mocno. 

Powiedziała i poszła do szafy przebrać się z sukienki. Zdiąłem moje ubrania w łazience i poszedłem do łóżka. Chciałem poczekać na Natalie ale odnosze wrażenie, że przez najbliższy czas nie przyjdzie do łóżka. 




---------

Płakać mi się chciało gdy to tłumaczyłam. Specjalnie dla Was przetłumaczyłam dzisiaj cały rozdział, chce Wam bardzo podziękować za te wspaniałe komentarze czytając je z radości łzy mi leciał, kurde no KOCHAM WAS TAK BARDZO MOCNO <3 jak chcecie być informowani to piszcie do mnie na TT @LoLlyPoP9i9 xx
Zapraszam również na aska: www.Ask.fm/MarcelinaJaniak i na instagrama @kissthetop7

41 komentarzy:

  1. świetny rozdział ! czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. jak on mógł coś takiego powiedzieć?
    bardzo fajny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny rozdział <3 KOŃCÓWKA masakryczna ;o rycze

    Czekam na następny :*

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest coraz smutniejszej... :( ale bardzo kocham to opowiadanie . Dzięki że tłumaczysz :3 <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Poplakama sie na tym rozdziale

    OdpowiedzUsuń
  6. Myslalam sie justin sie zmienil....... ;c

    OdpowiedzUsuń
  7. Boże biedna Natalie ;'(

    OdpowiedzUsuń
  8. Justin przeciął i to ostro

    OdpowiedzUsuń
  9. Justin jest takim chujem w tym opowiadaniuy

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Omgf kochana jestes ze dodalas tak szybko nowy rozdzial, kc <3

      Usuń
  11. Jak on wgl smiak powiedziec cos takiego do osoby ktora kocha ktora urodzila i urodzi mu dzieci ktore sama wychowuje, do osoby ktora go kocha

    OdpowiedzUsuń
  12. Oficjalnie mam dosc justina w tym opowiadaniu

    OdpowiedzUsuń
  13. Hdnagsjsyshsgsnakaas czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Omg . Dawaj kolejny <3 . Było by super jakby rozdziały były troche dłuższe .

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaki on był wredny nie wierzę. Dawaj szybko kolejny <33
    Much Love :**
    @I_NeverGiveUp

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak on mógł?! Co za kretyn!
    Biedna Natalie... :<
    Nie mogę się już doczekać następnego rozdziału *.*
    Kocham to! <33

    OdpowiedzUsuń
  17. Co on zrobił? Przecież ona jest w ciąży, no! Przeważnie w innych opowiadaniach podoba mi się osoba Justina, a jego partnerki w FanFiction nie za specjalnie( przeważnie ciągle się nad sobą użalają) , ale tu jest na odwrót. Szkoda mi Natalie :(
    Dziękuje, że tłumaczysz. Jesteś wielka! <3

    OdpowiedzUsuń
  18. omgg nie wierzę w to co powiedział

    OdpowiedzUsuń
  19. Taka telenowela... wkurza mnie jego zachowajie5. Niech Natalie znajdzue sobie pozadnego faceta jeszcze przed urodzeniem.

    OdpowiedzUsuń
  20. O nie.... Justin coś ty powiedział...
    Świetnie tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziękuję, że tłumaczysz dla nas to opowiadanie! Kocham cię za to <3
    A rozdział skomentuję tak: Justin aka skurwiel -.- Niech ona go zostawi, to zobaczy, co stracił. Takich słów to ja bym mu już nie wybaczyła! Czekam na nn :**
    @Epic40713354 <3

    OdpowiedzUsuń
  22. A ktoś kiedyś przyłożył Justinowi patelnią?! No ale z niego tutaj wredny, głupi dupek... Nie rozumiem jak on mógł coś takiego jej powiedzieć, biedna Natalie... :((
    Świetnie tlumaczysz *:

    OdpowiedzUsuń
  23. P kurwa on oszalał? Jak mógł jej powiedzieć coś takiego?! A tobie dziękuję za tłumaczenie i uprzejmość bo jest ona rzadko spotykana u tłumaczek. kocham cię skarbie.:) @EachDayIsDrive

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię dramę xd ciekawe czy sie rozstania a z juju był cham :'(

    OdpowiedzUsuń
  25. Omg czekam z niecierpliwie na nn jesteś Cool :))))

    OdpowiedzUsuń
  26. O matko :( mi też się chce płakać ! co on wyprawia ? ;o

    OdpowiedzUsuń
  27. :o co do cholery ?
    jak on mógł na początku tak ją ignorować później nazwać 'suką' a na sam koniec powiedzieć takie cos no jak :o
    jprdl dzieję się i to dużo !
    jak to czytałam to normalnie miałam chęć spoliczkować go za takie teksty i zachowanie ! -.-
    rozdział bardzo ciekawy i super przetłumaczony !:3
    czekam na kolejny ;)
    pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  28. kiedy następny? kocham to <3

    OdpowiedzUsuń
  29. ojej <3 mam nadzieję że wszystko się ułoży między nimi ;c kocham te opowiadanie <3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  30. Niech Justin sie ogarnie :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Oooo nie wierze noo :oo

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetnie tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń